Słyszałam już gdzieś o tej książce i zaintrygowała mnie. Nie przypuszczałam, że coś takiego może się udać. Z chęcią dam tej książce szansę, a może i film obejrzę.
Pozdrawiam i zapraszam: biblioteka-feniksa.blogspot.com
Witam cię bardzo serdecznie w ten ciepły kwietniowy dzień przyznam szczerze że ja to bardzo mało czytam książek Aż teraz nastąpiła chwila ciszy i szybka analiza w głowie Myślę że jedną czy też 2 w ciągu roku pochłonę aż wstyd że to tylko taka liczba straszne ale bardzo zaciekawiła mnie ta książka którą tutaj przedstawiasz zapowiada się naprawdę ciekawie chętnie po nią sięgnę pozdrawiam cię bardzo serdecznie oraz Życzę przyjemnego dnia dla ciebie i twoich bliskich :)
💁 odnowionaja.blogspot.com
Zapraszam Cię serdecznie na bloga swej Przyjaciółki Agnieszki , która chwyta piękne chwile w swój obiektyw , ale również pisze życiowe przesłania z serca dla drugiego człowieka .
Słyszałam kiedyś, że gość pisze dobre książki, ale też, że nie należą one do tych, które łatwo zrozumieć pod względem języka i fabuły. Motyw wydaje się super i kto wie, może gdybym miała w zasięgu ręki jakiś pdf, spróbowałabym swoich sił, ale chyba nie jest aż tak pilnym molem książkowym ;D
Cóż, możemy tak mówić w chwili, gdy SI na takim poziomie nie istnieje ;P Gdyby naprawdę się pojawiła podejrzewam, że nasze podejście do niej wyglądałoby trochę inaczej.
Ciekawy pomysł, może kiedyś sięgnę po tę pozycję. Chociaż z drugiej strony nie wiem czy to tak do końca moje klimaty - w antologii Fantazmaty, którą czytałam, opowiadaniami, które najmniej przypadały mi do gustu, były właśnie te sci-fi, o maszynach, elektronikach, androidach itd. Ale i tak może kiedyś! ;)
Adaptację filmową uwielbiam całym sercem, za każdym razem wylewam hektolitry łez na ostatniej scenie. Dlatego aż wstyd przyznać, ale nadal nie zapoznałam się z książkowym pierwowzorem. Mam nadzieję nadrobić to w tym roku, bo nie tylko mam ochotę poznać historię w oryginale, ale i na dobrą książkę s-f przyszedł czas w moim czytelniczym życiu:)
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Słyszałam już gdzieś o tej książce i zaintrygowała mnie. Nie przypuszczałam, że coś takiego może się udać. Z chęcią dam tej książce szansę, a może i film obejrzę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam:
biblioteka-feniksa.blogspot.com
Nie bez powodu książki Dicka są uznawane za klasyki SF :)
UsuńWitam cię bardzo serdecznie w ten ciepły kwietniowy dzień przyznam szczerze że ja to bardzo mało czytam książek Aż teraz nastąpiła chwila ciszy i szybka analiza w głowie Myślę że jedną czy też 2 w ciągu roku pochłonę aż wstyd że to tylko taka liczba straszne ale bardzo zaciekawiła mnie ta książka którą tutaj przedstawiasz zapowiada się naprawdę ciekawie chętnie po nią sięgnę pozdrawiam cię bardzo serdecznie oraz Życzę przyjemnego dnia dla ciebie i twoich bliskich :)
OdpowiedzUsuń💁 odnowionaja.blogspot.com
Zapraszam Cię serdecznie na bloga swej Przyjaciółki Agnieszki , która chwyta piękne chwile w swój obiektyw , ale również pisze życiowe przesłania z serca dla drugiego człowieka .
Pozdrawiam serdecznie Sylwia 😊
Jednym słowem - warto zapoznać się z literackim pierwowzorem, choć twórczość Philipa K. Dicka nie należy do najprostszych.
OdpowiedzUsuńWarto pamiętać, że w tym przypadku literacki pierwowzór ma baardzo mało wspólnego z filmem :)
UsuńSłyszałam kiedyś, że gość pisze dobre książki, ale też, że nie należą one do tych, które łatwo zrozumieć pod względem języka i fabuły. Motyw wydaje się super i kto wie, może gdybym miała w zasięgu ręki jakiś pdf, spróbowałabym swoich sił, ale chyba nie jest aż tak pilnym molem książkowym ;D
OdpowiedzUsuńMam na liście do przeczytania, ale na razie się jeszcze za ten tytuł nie zabieram.
OdpowiedzUsuńCóż, możemy tak mówić w chwili, gdy SI na takim poziomie nie istnieje ;P Gdyby naprawdę się pojawiła podejrzewam, że nasze podejście do niej wyglądałoby trochę inaczej.
OdpowiedzUsuńCiekawy pomysł, może kiedyś sięgnę po tę pozycję. Chociaż z drugiej strony nie wiem czy to tak do końca moje klimaty - w antologii Fantazmaty, którą czytałam, opowiadaniami, które najmniej przypadały mi do gustu, były właśnie te sci-fi, o maszynach, elektronikach, androidach itd. Ale i tak może kiedyś! ;)
OdpowiedzUsuńCiekawa pozycja, mam nadzieję, że uda mi się ją kiedyś przeczytać. :)
OdpowiedzUsuńAdaptację filmową uwielbiam całym sercem, za każdym razem wylewam hektolitry łez na ostatniej scenie. Dlatego aż wstyd przyznać, ale nadal nie zapoznałam się z książkowym pierwowzorem. Mam nadzieję nadrobić to w tym roku, bo nie tylko mam ochotę poznać historię w oryginale, ale i na dobrą książkę s-f przyszedł czas w moim czytelniczym życiu:)
OdpowiedzUsuńIdealna dla mojego Brata!
OdpowiedzUsuń