To jedna z najważniejszych książek SF w całej historii tego gatunku, jeśli jest się jego fanem, po prostu trzeba ją znać. Mi akurat nie przeszkadza jej poziom komplikacji, ale zdecydowanie nie poleciłabym jej komuś, kto fantastyki nie lubi. I świetnie opisujesz, dlaczego!
Mi niby też nie przeszkadza, ale jednak wolałabym, gdyby to wszystko było bardziej rozłożone: takie nagromadzenie danych sprawia, że "Ślepowidzenie" przypomina trochę jakiś podręcznik, a nie rozrywkową powieść. ;p
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Swoją drogą to ciekawe, że tak trudna książka sprzedała się w trzech i pół nakładu (za pół uznaję ostatni dodruk).
OdpowiedzUsuńW ogóle mam wrażenie, czy w USA ta książka nie była/nie jest tak głośna, jak w Polsce?
UsuńTo jedna z najważniejszych książek SF w całej historii tego gatunku, jeśli jest się jego fanem, po prostu trzeba ją znać. Mi akurat nie przeszkadza jej poziom komplikacji, ale zdecydowanie nie poleciłabym jej komuś, kto fantastyki nie lubi. I świetnie opisujesz, dlaczego!
OdpowiedzUsuńMi niby też nie przeszkadza, ale jednak wolałabym, gdyby to wszystko było bardziej rozłożone: takie nagromadzenie danych sprawia, że "Ślepowidzenie" przypomina trochę jakiś podręcznik, a nie rozrywkową powieść. ;p
Usuń