sobota, 26 stycznia 2019

Zew Cthulhu: Groza w czystej postaci


8 komentarzy:

  1. Muszę nadrobić Lovecrafta, bo mi wstyd, zabieram się za niego od dawna i jakoś nie mogę się zabrać :(

    mrs-cholera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety tym razem nie dla mnie, gdyż nie przepadam za stworami w książkach. Fajne zdjęcia 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka zbytnio nie dla mnie, ale na pewno znajdzie swoich czytelników :D
    Świetne jest to ostatnie zdjęcie *.* Pozdrawiam ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Pies Twój? Chyba młody? Piękny, swoją drogą.

    Natomiast tak, Lovecraft był prawdziwym mistrzem nastrojów. Nawet jego poezja robi wrażenie.
    "Coś na progu" też polecałbym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój-nie-mój: najbardziej mój z psów moich rodziców, spędziłyśmy razem masę czasu, ale jednocześnie już trzeci rok mieszkam z dala od domu. ;P I w żadnym razie, z 10 lat już ma, na owczarka to naprawdę dużo (więc nikogo nie dziwi, że stopniowo głuchnie).

      Mam w planach zakup większej ilości jego książek, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie. ;)

      Usuń
    2. Jak na owczarka to istny senior, ale na zdjęciu wydaje się całkiem rześki :D

      A polecam, fajne było także takie wydanie Lovecrafta w postaci wielkiego zbioru opowiadań - istna cegła, ale ładna i wszystko w jednym :P

      Usuń
    3. Przez pierwszy rok życia była przez hodowcę przygotowana pod sport (ipo), więc ma predyspozycje pod kątem charakteru i leniem zdecydowanie nie jest. Chociaż jednocześnie przez to nigdy nie potrafiłam sobie z nią do końca poradzić. xD

      Usuń
  5. Nie mogę czytać takich książek, bo potem spać nie mogę :P

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony