To zdecydowanie jeden z fajniejszych seriali ostatnio - a na tej fali warto też obejrzeć The Boys, też pokazujący superbohaterów i superzłoczyńców z nowej, całkiem zabawnej strony.
Szkoda tylko, że plakat promocyjny jest tak mało "poważny" - sugeruje, że "The Umbrella Academy" to nastoletnia produkcja, a to trochę mija się z prawdą.
Oglądałam ten serial jakiś czas temu i byłam trochę zaskoczona, ale na plus. Po wszystkich spotach reklamowych spodziewałam się raczej "ugrzecznionego" serialu, który można obejrzeć z 8-10 letnim kuzynostwem. Okazało się całkiem coś innego, ale to chyba nawet lepiej. Co do postaci, to również się nie zżyłam. Vanja, Luther i Alison w połowie sezonu zaczęły mnie denerwować. Natomiast byłam pod pozytywnym zdziwieniem aktorstwa Roberta Sheehana, bo oglądałam go w innej produkcji, gdzie jego postać była całkowicie inna. No i Kate Walsh, którą głównie kojarzyłam z bycia mamą Hannah Baker w "13 powodach".
Ja mam z tym serialem ogromny problem i kompletnie nie potrafię się przez niego przebić. Tak samo jak z titans... W obu utknęłam w okolicach 4 odcinka :/
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
To zdecydowanie jeden z fajniejszych seriali ostatnio - a na tej fali warto też obejrzeć The Boys, też pokazujący superbohaterów i superzłoczyńców z nowej, całkiem zabawnej strony.
OdpowiedzUsuńSzkoda tylko, że plakat promocyjny jest tak mało "poważny" - sugeruje, że "The Umbrella Academy" to nastoletnia produkcja, a to trochę mija się z prawdą.
UsuńPrzyjemnie się z tą produkcją bawiłam - czekam teraz na drugi sezon :)
OdpowiedzUsuńOglądałam ten serial jakiś czas temu i byłam trochę zaskoczona, ale na plus. Po wszystkich spotach reklamowych spodziewałam się raczej "ugrzecznionego" serialu, który można obejrzeć z 8-10 letnim kuzynostwem. Okazało się całkiem coś innego, ale to chyba nawet lepiej. Co do postaci, to również się nie zżyłam. Vanja, Luther i Alison w połowie sezonu zaczęły mnie denerwować. Natomiast byłam pod pozytywnym zdziwieniem aktorstwa Roberta Sheehana, bo oglądałam go w innej produkcji, gdzie jego postać była całkowicie inna. No i Kate Walsh, którą głównie kojarzyłam z bycia mamą Hannah Baker w "13 powodach".
OdpowiedzUsuńVanja to taka postać, której cały czas chcesz krzyczeć "ogarnij się, jesteś dorosła", ale ona jak na złość nie chce słuchać xD
UsuńBardzo przyjemnie oglądało mi się ten serial. ^^ Klaus i Numer 5 najlepsi. :D
OdpowiedzUsuńJools and her books
Ja mam z tym serialem ogromny problem i kompletnie nie potrafię się przez niego przebić. Tak samo jak z titans... W obu utknęłam w okolicach 4 odcinka :/
OdpowiedzUsuńA co Cię od niego odrzuca? Co do "Titans" - nie dziwię się, to strasznie depresyjny serial.
OdpowiedzUsuń