Mimo tego, że oceniasz książkę średnio to i tak ma coś w sobie, co mnie kusi by ją zakupić i przeczytać. Lubię takie książki jako wyluzowanie pomiędzy książkami, które są wymagające i wpływają do umysłu :)
Ja chyba sobie odpuszczę - za dużo jest dobrej fantastyki, nawet polskiej, by czytać coś takiego :P. Ale z polskiego urban fantasy, polecam cykl Marcina Jamiołkowskiego. Wiem, że u mnie czytałaś recenzję pierwszego tomu, uważam, że kontynuować warto ;)
Chciałam dać szansę nowej autorce i no cóż, wyszło jak wyszło. Czasem trzeba wtopić. Może kiedyś sprawdzę, jak się wykopie z tego, co mam obecnie. Ale jakoś tak ostatnio cały czas mam przestoje czytelnicze. :|
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Mimo tego, że oceniasz książkę średnio to i tak ma coś w sobie, co mnie kusi by ją zakupić i przeczytać. Lubię takie książki jako wyluzowanie pomiędzy książkami, które są wymagające i wpływają do umysłu :)
OdpowiedzUsuńJasne, sprawdzić można. ;)
UsuńKsiążka chyba dla mnie :) Wpisuje na list do Św. Mikołaja :)
OdpowiedzUsuńhttp://naprawdenienazarty.pl/swiat-ksiazki-dla-dzieci/
Jeśli to brzmi jak coś Twojego to czemu nie. ;)
UsuńJa chyba sobie odpuszczę - za dużo jest dobrej fantastyki, nawet polskiej, by czytać coś takiego :P.
OdpowiedzUsuńAle z polskiego urban fantasy, polecam cykl Marcina Jamiołkowskiego. Wiem, że u mnie czytałaś recenzję pierwszego tomu, uważam, że kontynuować warto ;)
Chciałam dać szansę nowej autorce i no cóż, wyszło jak wyszło. Czasem trzeba wtopić.
UsuńMoże kiedyś sprawdzę, jak się wykopie z tego, co mam obecnie. Ale jakoś tak ostatnio cały czas mam przestoje czytelnicze. :|