Zastanawiałam się nad nią. Pieśni Lodu i Ognia nigdy nie skończyłam, a pewnie gdyby serial nie wyszedł to bym dokończyła, utknęłam na chyba czwartym tomie. A to mogłoby być fajnym przypomnieniem. Chyba. Ale nie dodałaś najważniejszego: smok gada?
Nie, smoki Martina raczej nie mają do tego tendencji. Niemniej, to nie jest opowieść ze świata "Pieśni lodu i ognia", więc przypomnienie to też raczej marne. ;)
A ja ją kupiłam właśnie dla tej oprawy, bardzo mi się podoba <3 Ale historia też jest na swój sposób urocza, choć... zależy też od wrażliwości dziecka moim zdaniem czy powinniśmy mu ją czytać :D
Tak ogółem to ona jest bardzo ładna. ;) Może dlatego aż tak bardzo mam ochotę dopracować te detale, by było zupełnie perfekcyjnie. No to już leży w kwestii rodziców... Martin, mimo wszystko, nie jest pisarzem literatury dziecięcej i to czuć. XD
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Zastanawiałam się nad nią. Pieśni Lodu i Ognia nigdy nie skończyłam, a pewnie gdyby serial nie wyszedł to bym dokończyła, utknęłam na chyba czwartym tomie. A to mogłoby być fajnym przypomnieniem. Chyba. Ale nie dodałaś najważniejszego: smok gada?
OdpowiedzUsuńNie, smoki Martina raczej nie mają do tego tendencji. Niemniej, to nie jest opowieść ze świata "Pieśni lodu i ognia", więc przypomnienie to też raczej marne. ;)
UsuńWłaśnie słyszałam, że to są śliczności :) Szkoda, bo ostatnimi czasy odżegnuję się od papieru, a w e-booku sporo by straciło.
OdpowiedzUsuńNa pewno. Takie książki są raczej do trzymania na półce i przeglądania. Ale może jako ozdobnik kiedyś sobie sprawisz? :)
UsuńA ja ją kupiłam właśnie dla tej oprawy, bardzo mi się podoba <3 Ale historia też jest na swój sposób urocza, choć... zależy też od wrażliwości dziecka moim zdaniem czy powinniśmy mu ją czytać :D
OdpowiedzUsuńTak ogółem to ona jest bardzo ładna. ;) Może dlatego aż tak bardzo mam ochotę dopracować te detale, by było zupełnie perfekcyjnie.
UsuńNo to już leży w kwestii rodziców... Martin, mimo wszystko, nie jest pisarzem literatury dziecięcej i to czuć. XD