Dużo dobrego słyszę o książkach Marty Kisiel i, choć na ogół nie sięgam po fantastykę, to na nie nabieram powoli ochoty. Jednak wciąż boję się, że nie odnajdę się w fabule.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Dużo dobrego słyszę o książkach Marty Kisiel i, choć na ogół nie sięgam po fantastykę, to na nie nabieram powoli ochoty. Jednak wciąż boję się, że nie odnajdę się w fabule.
OdpowiedzUsuńNo jednak ona jest mocno obyczajowa, więc nie ma co się stresować. Fabuły tu wiele nie ma z resztą. :P
UsuńDużo dobrego słyszałam o twórczości Marty Kisiel i mam zamiar sięgnąć po jej książki. Mam nadzieję, że jakoś znajdę dla nich czas;).
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że się uda! :)
UsuńKsiążki Kisiel zawsze podnoszą na duchu <3 Chętnie sobie odświeżę tę serię!
OdpowiedzUsuńOwszem. <3 Je można czytać choćby fragmentami.
UsuńPieknie napisałaś. Chętnie poznam ten cykl
OdpowiedzUsuńDziękuję. <3 Sprawdź, to naprawdę dobre rzeczy na zły nastrój. ;)
Usuń