czwartek, 15 października 2020

Listy: Studium przypadków wszelakich

11 komentarzy:

  1. Ja czytałam tylko "Hobbita" i chcę przeczytać "Władcę pierścieni", ale w sumie to tyle co planuje od tego autora :D
    weruczyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie - więcej nie trzeba, ale te "podstawy" warto znać. "Listy" to już taki poziom wyżej.

      Usuń
  2. "Listy" są świetne, to prawda ;). Nie tylko ze względu na to, że to kopalnia wiedzy na temat samej twórczości Tolkiena, ale i okazja, by poznać go "od podszewki". Jak zauważyłaś, fascynujący człowiek ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fascynujący, ale też taki niezwykle ciepły. Dobrze się czyta ludzi, którzy znają swoją wartość, ale przy tym nie są bucowaci czy aroganccy, a Tolkien chyba taki właśnie był.

      Usuń
  3. Mam w poprzednim wydaniu i jestem przeszczęśliwa, że stoi na półce. Ale owszem, nie jest to pozycja dla każdego, a i wydaje mi się, że to zainteresowanie sylwetką pisarza jest kluczowe. W ogóle muszę sobie porównać wydania - bo słyszałam, że to jest trochę zmienione w stosunku do tego z Prószyńskiego i się zastanawiam, czy jakoś znacząco...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo zainteresowanie pisarzem, albo zainteresowanie fantastytką jako taką - bo to też kopalnia wiedzy o historii fantasy. Niestety, w tym nie pomogę - chyba nawet nigdy nie widziałam go na żywo na oczy. :(

      Usuń
  4. To jeden z najbardziej niezwykłych pisarzy XX wieku, a do tego jeszcze taka piękna okładka zachęca do postawienia książki na półce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, razem z innymi książkami Tolkiena cudownie wygląda. <3

      Usuń
  5. Myślę, że dla fanów Tolkiena i jego twórczości będzie to mega gratka. Ja chyba nie potrafiłabym docenić tych listów. Zbyt mało wiem o jednym i drugim. Ale listy wiele nam mówią o tych, którzy je piszą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie to jest opasłe tomiszcze.. Uwielbiam człowieka, ale wiem, że w najbliższej przyszłości nie miałabym nawet kiedy przeczytać tych listów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można je czytać fragmentami! To nie powieść, którą trzeba czytać na raz, od deski do deski.

      Usuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony