Szkoda, że ta książka taka bezbarwna i przegadana. Czasami autorzy powinni sobie odpuścić kontynuacje i poprzestać na jednym tomie. Ale teraz cykle w modzie...
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Szkoda, że ta książka taka bezbarwna i przegadana. Czasami autorzy powinni sobie odpuścić kontynuacje i poprzestać na jednym tomie. Ale teraz cykle w modzie...
OdpowiedzUsuńOna od początku nie była zaplanowana na tylko jeden tom. ;) Ale i przy pierwszej części to nie była wybitna lektura.
UsuńMam tę trylogię, ale jeszcze nie czytałam.
OdpowiedzUsuńTo może kiedyś uda Ci się ją sprawdzić. :D
UsuńKsiążka zbytnio mnie nie zaciekawiła, więc sobie ją odpuszczę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Widzę spore rozczarownie
OdpowiedzUsuńMeh, nie bardzo, nie spodziewałam się niczego szczególnego po niej.
Usuń