Lubię "Wikingów",zwłaszcza, że nawet na 4 sezonie się nie nudzą i potrafią zaskoczyć. W kolejnych sezonach trafisz na parę momentów, które będą się wydawały pozbawione logiki i mocno naciągane, ale nie zrażaj się - wszystko nabierze sensu ;)
2 dni temu skończyłam już sezon trzeci, posty na blogu pojawiają się z opóźnieniem ;) Słyszałam, że czwarty sezon sam w sobie potrafi znudzić, zwłaszcza, jeśli chodzi o wątek Ragnara, ale że zakończenie jest świetne. Cóż, za jakiś czas się przekonam :D
Szczerze, to brak mi ostatnio czasu wolnego na przyjemności, ale twoj post jak zwykle zachęca ! :) Pozdrawiam i będę systematycznie zaglądać :) Pozdrawiam :*
do tej pory widziałam jedynie pierwszy sezon, mam ochotę na drugi, ale trudno znaleźć czas. nie lubię oglądać kilku seriali na raz, aktualnie przebywam w świecie Pretty Little Liars :D zastanawiam się tylko, czy wikingowie w rzeczywistości wyglądali, jakby mieli wysmarowane tłuszczem twarze? :D
Podejrzewam, że to możliwe: po pierwsze, higiena wtedy była na o wiele słabszym poziomie, więc mogły być brudne z tłuszczu/potu/krwi etc + tłuszcz sprawia, że skóra nie wysycha tak szybko, co w północnych rejonach może być pomocne
Ech, zbyt wiele seriali oglądam, żeby już w te święta zabrać się za Wikingów, których oczywiście mam na swojej liście :P Od dawna ta produkcja jest zachwalana przez moją bratową i naprawdę, kusi mnie strasznie, ale zwykle mam tyle innych odcinków do obejrzenia, że jeszcze się nie złożyło, bym obejrzała XD Ale na pewno to zrobię, bo praktycznie nie słyszę narzekań na ten serial, więc coś w tym musi być :P rude-pioro.blogspot.com
Prawie nikt nie narzeka, bo z jednej strony akcja jest fajna, a z drugiej: pod względem historycznym też jest niezły. Miłostki i nieco kobiecości jest, jak ktoś chce krwi też to dostanie... "Wikingowie" to dla każdego coś dobrego ;P
Fakt, że jest to serial historyczny może tylko zaostrzać mój apetyt ;) O Wikingach wiele słyszałam. Ba nawet mój tato jest już po seansie, a mi ciągle jakoś nie po drodze :p Mam na nich ochotę i to wielką ale chyba nastąpi to dopiero, gdy zapanuje jakiś spokojniejszy czas w moim życiu :D Z seriali to kończę obecnie 3 sezon "Black Mirror", no cóż czekam na 2017 r i nowe sezony Gry o Tron i Twin Peaks <3 Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny ;) Marta z Na planecie Małego Księcia
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Lubię "Wikingów",zwłaszcza, że nawet na 4 sezonie się nie nudzą i potrafią zaskoczyć. W kolejnych sezonach trafisz na parę momentów, które będą się wydawały pozbawione logiki i mocno naciągane, ale nie zrażaj się - wszystko nabierze sensu ;)
OdpowiedzUsuń2 dni temu skończyłam już sezon trzeci, posty na blogu pojawiają się z opóźnieniem ;) Słyszałam, że czwarty sezon sam w sobie potrafi znudzić, zwłaszcza, jeśli chodzi o wątek Ragnara, ale że zakończenie jest świetne. Cóż, za jakiś czas się przekonam :D
UsuńSzczerze, to brak mi ostatnio czasu wolnego na przyjemności, ale twoj post jak zwykle zachęca ! :) Pozdrawiam i będę systematycznie zaglądać :) Pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńdo tej pory widziałam jedynie pierwszy sezon, mam ochotę na drugi, ale trudno znaleźć czas. nie lubię oglądać kilku seriali na raz, aktualnie przebywam w świecie Pretty Little Liars :D zastanawiam się tylko, czy wikingowie w rzeczywistości wyglądali, jakby mieli wysmarowane tłuszczem twarze? :D
OdpowiedzUsuńPodejrzewam, że to możliwe: po pierwsze, higiena wtedy była na o wiele słabszym poziomie, więc mogły być brudne z tłuszczu/potu/krwi etc + tłuszcz sprawia, że skóra nie wysycha tak szybko, co w północnych rejonach może być pomocne
UsuńEch, zbyt wiele seriali oglądam, żeby już w te święta zabrać się za Wikingów, których oczywiście mam na swojej liście :P Od dawna ta produkcja jest zachwalana przez moją bratową i naprawdę, kusi mnie strasznie, ale zwykle mam tyle innych odcinków do obejrzenia, że jeszcze się nie złożyło, bym obejrzała XD Ale na pewno to zrobię, bo praktycznie nie słyszę narzekań na ten serial, więc coś w tym musi być :P
OdpowiedzUsuńrude-pioro.blogspot.com
Prawie nikt nie narzeka, bo z jednej strony akcja jest fajna, a z drugiej: pod względem historycznym też jest niezły. Miłostki i nieco kobiecości jest, jak ktoś chce krwi też to dostanie... "Wikingowie" to dla każdego coś dobrego ;P
UsuńSłyszałam o tym serialu, ale nigdy go nie obejrzałam. Po tym poście dopiszę go sobie do listy serialów, które muszę obejrzeć.
OdpowiedzUsuńhttp://weruczyta.blogspot.com/
Fakt, że jest to serial historyczny może tylko zaostrzać mój apetyt ;)
OdpowiedzUsuńO Wikingach wiele słyszałam. Ba nawet mój tato jest już po seansie, a mi ciągle jakoś nie po drodze :p Mam na nich ochotę i to wielką ale chyba nastąpi to dopiero, gdy zapanuje jakiś spokojniejszy czas w moim życiu :D
Z seriali to kończę obecnie 3 sezon "Black Mirror", no cóż czekam na 2017 r i nowe sezony Gry o Tron i Twin Peaks <3
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny ;)
Marta z Na planecie Małego Księcia
Słyszałam o Wikingach ale nigdy nie byłam przekonana. Uwielbiam historyczne filmy i seriale więc myślę ze w wolnym czasie sie skuszę :)
OdpowiedzUsuńZ chęcią obejrzę ten serial :) Lubię takie motywy w serialach - to takie oderwanie od rzeczywistości :)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz słyszę o tym serialu ;p muszę obejrzeć :) Obserwuje z przyjemnością <3
OdpowiedzUsuńAż dziw, bo to jeden z najgłośniejszych seriali ostatnich lat ;) Dziękuję :D
UsuńJa w tym roku tyle serialów pozaczynałam, że już nie wyrabiam :D
OdpowiedzUsuńhttps://lone-gunmens.blogspot.com
Moj partner to uwielbia :D wiec juz wiem co bede musiała ogladac... :D
OdpowiedzUsuń