niedziela, 18 grudnia 2016

Wikingowie. Sezony 1-2: W mroźnej krainie

Recenzja przeniesiona na Fantastykę Codzienną: https://fantastykacodzienna.pl/2016/12/18/wikingowie-sezony-1-2-recenzja/

15 komentarzy:

  1. Lubię "Wikingów",zwłaszcza, że nawet na 4 sezonie się nie nudzą i potrafią zaskoczyć. W kolejnych sezonach trafisz na parę momentów, które będą się wydawały pozbawione logiki i mocno naciągane, ale nie zrażaj się - wszystko nabierze sensu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 dni temu skończyłam już sezon trzeci, posty na blogu pojawiają się z opóźnieniem ;) Słyszałam, że czwarty sezon sam w sobie potrafi znudzić, zwłaszcza, jeśli chodzi o wątek Ragnara, ale że zakończenie jest świetne. Cóż, za jakiś czas się przekonam :D

      Usuń
  2. Szczerze, to brak mi ostatnio czasu wolnego na przyjemności, ale twoj post jak zwykle zachęca ! :) Pozdrawiam i będę systematycznie zaglądać :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. do tej pory widziałam jedynie pierwszy sezon, mam ochotę na drugi, ale trudno znaleźć czas. nie lubię oglądać kilku seriali na raz, aktualnie przebywam w świecie Pretty Little Liars :D zastanawiam się tylko, czy wikingowie w rzeczywistości wyglądali, jakby mieli wysmarowane tłuszczem twarze? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że to możliwe: po pierwsze, higiena wtedy była na o wiele słabszym poziomie, więc mogły być brudne z tłuszczu/potu/krwi etc + tłuszcz sprawia, że skóra nie wysycha tak szybko, co w północnych rejonach może być pomocne

      Usuń
  4. Ech, zbyt wiele seriali oglądam, żeby już w te święta zabrać się za Wikingów, których oczywiście mam na swojej liście :P Od dawna ta produkcja jest zachwalana przez moją bratową i naprawdę, kusi mnie strasznie, ale zwykle mam tyle innych odcinków do obejrzenia, że jeszcze się nie złożyło, bym obejrzała XD Ale na pewno to zrobię, bo praktycznie nie słyszę narzekań na ten serial, więc coś w tym musi być :P
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie nikt nie narzeka, bo z jednej strony akcja jest fajna, a z drugiej: pod względem historycznym też jest niezły. Miłostki i nieco kobiecości jest, jak ktoś chce krwi też to dostanie... "Wikingowie" to dla każdego coś dobrego ;P

      Usuń
  5. Słyszałam o tym serialu, ale nigdy go nie obejrzałam. Po tym poście dopiszę go sobie do listy serialów, które muszę obejrzeć.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Fakt, że jest to serial historyczny może tylko zaostrzać mój apetyt ;)
    O Wikingach wiele słyszałam. Ba nawet mój tato jest już po seansie, a mi ciągle jakoś nie po drodze :p Mam na nich ochotę i to wielką ale chyba nastąpi to dopiero, gdy zapanuje jakiś spokojniejszy czas w moim życiu :D
    Z seriali to kończę obecnie 3 sezon "Black Mirror", no cóż czekam na 2017 r i nowe sezony Gry o Tron i Twin Peaks <3
    Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny ;)
    Marta z Na planecie Małego Księcia

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o Wikingach ale nigdy nie byłam przekonana. Uwielbiam historyczne filmy i seriale więc myślę ze w wolnym czasie sie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z chęcią obejrzę ten serial :) Lubię takie motywy w serialach - to takie oderwanie od rzeczywistości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz słyszę o tym serialu ;p muszę obejrzeć :) Obserwuje z przyjemnością <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dziw, bo to jeden z najgłośniejszych seriali ostatnich lat ;) Dziękuję :D

      Usuń
  10. Ja w tym roku tyle serialów pozaczynałam, że już nie wyrabiam :D
    https://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Moj partner to uwielbia :D wiec juz wiem co bede musiała ogladac... :D

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony