Kurczę, a mnie też ciekawiła. Po Twojej recenzji jednak nie bardzo mam na nią ochotę - bardzo nie lubię, jak nie mogę się odnaleźć w lekturze i jak w książce panuje taki chaos, że nie wiadomo w zasadzie, o co chodzi. Jak dla mnie to w zasadzie jeden z większych minusów książek generalnie :) Zwłaszcza jeśli nie nadrabiała niczym innym - bohaterami, humorem czy barwnym językiem... Pozdrawiam!
No cóż... Właśnie od wielu osób słyszałam, ze nie jest to porywająca ksiażka, tak delikatnie mówiąc. Okładka piękna, ale z treścią chyba ciut na bakier, dlatego podziękuję. Nie lubię takiego chaosu i w sumie to trochę dziwne, że powstało coś takiego przy narracji pierwszosobowej, bo w końcu taki kogel-mogel przy takiej perspektywie zawsze można wyjaśnić niewiedzą bohatera, a tu klops :/ Pozdrawiam ciepło :) Kasia z niekulturalnie.pl
Książkę kojarzę z okładki i właśnie niezbyt pochlebnych recenzji. Trochę szkoda, bo myślę, że potencjał był. A tu się okazuje, że to sam chaos i duża przeciętność.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Miałam w planach tę książkę. Jakoś ciekawiła mnie tematyka i nazwisko rodaka. Byłam ciekawa jak sobie poradzi. Szkoda, że to średnia książka :/
OdpowiedzUsuńKurczę, a mnie też ciekawiła. Po Twojej recenzji jednak nie bardzo mam na nią ochotę - bardzo nie lubię, jak nie mogę się odnaleźć w lekturze i jak w książce panuje taki chaos, że nie wiadomo w zasadzie, o co chodzi. Jak dla mnie to w zasadzie jeden z większych minusów książek generalnie :) Zwłaszcza jeśli nie nadrabiała niczym innym - bohaterami, humorem czy barwnym językiem...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Oj też zamówiłam ale po Twojej recenzji zaczynam żałowąc :O akurat z polskim sf się lubię, a tu proszę
OdpowiedzUsuńNo cóż... Właśnie od wielu osób słyszałam, ze nie jest to porywająca ksiażka, tak delikatnie mówiąc.
OdpowiedzUsuńOkładka piękna, ale z treścią chyba ciut na bakier, dlatego podziękuję.
Nie lubię takiego chaosu i w sumie to trochę dziwne, że powstało coś takiego przy narracji pierwszosobowej, bo w końcu taki kogel-mogel przy takiej perspektywie zawsze można wyjaśnić niewiedzą bohatera, a tu klops :/
Pozdrawiam ciepło :)
Kasia z niekulturalnie.pl
Można, jeśli bohater faktycznie nic nie wie, jest nowy w świecie. A tu mamy bohatera-speca i myślę, że tu tkwi problem xD
UsuńWłaśnie do mnie idzie, ale mimo tego chaosu chce ja przeczytac :-)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że książka nie okazała się lepsza. Ja raczej podziękuję
OdpowiedzUsuńHmmm, w takim razie daruję sobie tę książkę. Pozdrawiam; )
OdpowiedzUsuńLubię odkrywać nowych polskich autorów.Szkoda,że się tak zawiodłaś,też nie lubię takiego chaosu w książkach :3
OdpowiedzUsuńKsiążkę kojarzę z okładki i właśnie niezbyt pochlebnych recenzji. Trochę szkoda, bo myślę, że potencjał był. A tu się okazuje, że to sam chaos i duża przeciętność.
OdpowiedzUsuńJak to dobrze, że nawet nie planowałam jej czytać :D
OdpowiedzUsuńStephen King jest najlepszy, uwielbiam go. Oczywiście, że czytałam tę pozycję, jakżeby inaczej.
OdpowiedzUsuńZapraszam na przedpremierową recenzję książki Surogatka Louise Jensen. Książka zdecydowanie warta przeczytania !
http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/02/surogatka-louise-jensen.html