Zafona znam z cyklu "Cmentarz Zapomnianych Książek" i bardzo lubię to jak pisze. Nie wiem jak sprawdza sie w typowej fantastyce, bo w tych, które czytałam takie elementy tylko się pojawiają, no może w "Gra Aniła" fantastyki jest więcej, bo jednak jest pewna tajemnmcza postać, która nie wiem czy jest człowiekiem, diablem czy po prostu wytworem wyobraźni.
Uwielbiam takie autora, kiedyś czytałam jego książki znacznie częściej, teraz już trochę mniej niestety, no ale może kiedyś do nich powrócę. http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/04/przedpremierowo-nie-wszystko-stracone.html
Jak do tej pory z Zafona czytałam "Cień wiatru" i na razie na tym poprzestałam, ale mam nadzieję nadrobić kolejne jego książki, bo styl pisarza bardzo mi przypadł do gustu :)
Czytałam "Księcia mgły" i muszę przyznać, że ta historia dość mocno mnie wynudziła, szczególnie, że znałam już "Cień wiatru" i nie mogłam się nadziwić, że te powieści napisał ten sam człowiek. Oczywiście wiedziałam że był to debiut Zafona, ale w moim odczuciu debiut bardzo średni. Co prawda chciałam zakończyć przygodę z tą trylogią na jej samym początku, ale może pominę drugim tom i spróbuje przeczytać trzeci, kto wie może spodoba mi się bardziej? :D
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Zafona znam z cyklu "Cmentarz Zapomnianych Książek" i bardzo lubię to jak pisze. Nie wiem jak sprawdza sie w typowej fantastyce, bo w tych, które czytałam takie elementy tylko się pojawiają, no może w "Gra Aniła" fantastyki jest więcej, bo jednak jest pewna tajemnmcza postać, która nie wiem czy jest człowiekiem, diablem czy po prostu wytworem wyobraźni.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
http://zksiazkanakanapie.blogspot.com/
To też taka zupełnie typowa fantastyka nie jest - jednak to powieść młodzieżowa, rządzi się nieco innymi prawami. No i jednak jest nieco specyficzna.
UsuńUwielbiam takie autora, kiedyś czytałam jego książki znacznie częściej, teraz już trochę mniej niestety, no ale może kiedyś do nich powrócę.
OdpowiedzUsuńhttp://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/04/przedpremierowo-nie-wszystko-stracone.html
Lubię tego autora, bardzo lubię sposób jak pisze:)
OdpowiedzUsuńNiestety tej serii nie miałam jeszcze przyjemności przeczytać.
OdpowiedzUsuńJak do tej pory z Zafona czytałam "Cień wiatru" i na razie na tym poprzestałam, ale mam nadzieję nadrobić kolejne jego książki, bo styl pisarza bardzo mi przypadł do gustu :)
OdpowiedzUsuńJa na razie to mam zamiar dorwać kolejne tomy Cienia Wiatru, a potem nie wiem, na co od Zafona się skuszę :D
OdpowiedzUsuńCzytałam "Księcia mgły" i muszę przyznać, że ta historia dość mocno mnie wynudziła, szczególnie, że znałam już "Cień wiatru" i nie mogłam się nadziwić, że te powieści napisał ten sam człowiek. Oczywiście wiedziałam że był to debiut Zafona, ale w moim odczuciu debiut bardzo średni. Co prawda chciałam zakończyć przygodę z tą trylogią na jej samym początku, ale może pominę drugim tom i spróbuje przeczytać trzeci, kto wie może spodoba mi się bardziej? :D
OdpowiedzUsuńhttp://biblioteka-wspomnien.blogspot.com
Mi został do przeczytania właśnie ten jeden ostatni tom:)
OdpowiedzUsuń