niedziela, 20 maja 2018

Całe miasto o tym mówi: opowieść o Elmwood Springs


9 komentarzy:

  1. Z jednej strony chciałabym tę książkę przeczytać, ale z drugiej nie jestem do końca do niej przekonana :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam przekonania, ale jeśli trafi się akurat okazja to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie nie mam ochoty na takie powieści, chociaż coś mnie w niej intryguje. Może kiedyś się skuszę, jak nadrobię zaległości (o ile to kiedykolwiek nastąpi).

    Pozdrawiam i zapraszam:
    Biblioteka Feniksa

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie nawet okładka nie kusi, nie wiem, jest to książka, która niczym mnie do siebie nie przyciągnęła ani wcześniej, ani tym bardziej po twojej recenzji :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o tej autorce, ale ponoć lepsząma "Smażone zielone pomidory", piszęponoć, bo bazuję na opinii innych, swojej nie mam na temat autorki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak czy siak nie planuje sięgać po coś kolejnego ;) Także raczej nie porównam, a jeśli już - nieprędko.

      Usuń
  6. Cóż, średnio lubię książki tej autorki, jakoś tak nigdy mnie nie pochłonęły i nie przyciągnęły mojej uwagi, a lubię takiego rodzaju gatunki, także nie wiem...
    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/05/tam-dokad-zmierzamy-bn-toler.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja czytałam "Smażone zielone pomidory" i bardzo ciepło wspominam ta lekturę...

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony