czwartek, 10 maja 2018

Niezniszczalny (2000): Kino superbohaterskie... bez akcji?

2 komentarze:

  1. Z pewnością słyszałam o tym filmie, ale czy go oglądałam? Nie pamiętam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przypominam sobie żebym wcześniej o tej pozycji, chociaż nie mogę być pewna czy nie oglądałam jej w dzieciństwie. :P Lubię kino superbohaterskie i lubię historie skupiające się na samym bohaterze, jego problemach i relacjach, więc to zdecydowanie pozycja dla mnie. :D

    biblioteka-wspomnien.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony