Matko boska jakie wielkie tomiszcze. Mam podobne obawy co Ty przy takich grubych książkach... Choć jestem zdziwiona, bo przeważnie thrillery kończą się 400 coś... Nie czuję się zachęcona do książki, ale brzmi całkiem ciekawie :)
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Matko boska jakie wielkie tomiszcze. Mam podobne obawy co Ty przy takich grubych książkach... Choć jestem zdziwiona, bo przeważnie thrillery kończą się 400 coś... Nie czuję się zachęcona do książki, ale brzmi całkiem ciekawie :)
OdpowiedzUsuńBrzmi ciekawie :D
OdpowiedzUsuńhttp://whothatgirl.blogspot.com