To było jedno z pierwszych sf, jakie przeczytałam i dziś pamiętam głównie język i ogólny motyw. Wydaje mi się jednak, że okładka wydania NF choć brzydsza wizualnie, to jednak bardziej pasuje do treści.
Nie, żeby ta była jakoś szczególnie piękna. Wygooglowałam sobie, faktycznie sama grafika ciekawsza, choć żeby to działało dziś, trzeba by ją porządnie odświeżyć.
Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy. Usuwam spam.
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.
Tą książkę mam w planach od jakiegoś czasu, ale nie wiem jeszcze kiedy znajdę na nią czas. Jestem jej bardzo ciekawa.
OdpowiedzUsuńTo było jedno z pierwszych sf, jakie przeczytałam i dziś pamiętam głównie język i ogólny motyw. Wydaje mi się jednak, że okładka wydania NF choć brzydsza wizualnie, to jednak bardziej pasuje do treści.
OdpowiedzUsuńNie, żeby ta była jakoś szczególnie piękna. Wygooglowałam sobie, faktycznie sama grafika ciekawsza, choć żeby to działało dziś, trzeba by ją porządnie odświeżyć.
Usuń