poniedziałek, 2 października 2017

Blondynka u szamana: Wspomnienie wakacji

12 komentarzy:

  1. Ja się raczej nie skuszę, ale cena naprawdę zacna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś nie jestem za książkami podróżniczymi pani Beaty, ale ciekawie opisana recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cena całkiem okej okej i pewnie ze zdjęciami w środku. A powiedz mi, proszę, czym jest dla Ciebie dobra literatura podróżnicza, co powinna zawierać? https://ateliermysli.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, bez zdjeć.
      Z literatura, czy sztuka ogólnie, problem polega na tym, że nie da sie podać definicji "dobrej ksiazki" ;P

      Usuń
  4. Chociaż bardzo lubię taką tematykę, to książek pani Pawlikowskiej nie tykam :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytam książek tej autorki, aczkolwiek to chyba błąd...

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, że książka szczególnie mnie nie zainteresowała. :/
    Jak już, to wolałbym przeczytać wiele informacji na temat danego kraju ze szczegółami i ciekawostkami trudno dostępnymi w Internecie.

    Pozdrawiam
    Nikodem z https://zaczytanejeze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Z książkami Pani Beaty jest trochę tak jak z tanim winem. Wiesz, że jest tanie i niezbyt wysokich lotów, co chwilę na półki lądują coraz to nowsze roczniki, a po wypiciu przez dłuższy czas pozostaje dziwny posmak w ustach. Jednocześnie można wypić i dobrze się bawić, ale z umiarem :) Także ten tyle w temacie :)

    Pozdrawiam
    Emil z mowmikate

    OdpowiedzUsuń
  8. Może kiedyś dam tej pozycji szansę ;)
    Ale póki co sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na jesienne deszczowe wieczory może to być świetna, lekka, ale ciekawa lektura:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że to nie jest książka dla mnie. Nie przepadam za takimi właśnie pozycjami.
    Jednakże cena mnie powaliła. 5 zł ? Wow.
    https://nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam kilka książek Beaty Pawlikowskiej. Zgadzam się z Tobą, książki tej autorki są swego rodzaju pamiętnikami. Jest w nich dużo przenośni i uosobień.mimo to lubię jej książki.

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony