czwartek, 9 listopada 2017

Szamanka od umarlaków: Moje Guilty Pleasure

10 komentarzy:

  1. Mnie niestety pokonał styl i humor... i brak akcji, porzuconej na rzecz scenek rodzajowych. Nie dałam rady skończyć :( Ale cieszę się, że Ty bawiłaś się dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to jak najbardziej rozumiem. W przypadku tej pani po prostu zależy, czy człowiek to kupi, czy nie... Mnie pewnie "podratowała" znajomość i wspomnienia z przygody z tomem drugim :D

      Usuń
  2. Sama nie wiem, książka wydaje się specyficzna, ale trochę jestem ciekawa jej ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kompletnie nie moje klimaty ale muszę przyznać, że trochę mnie ciągnie. Boli mnie tylko to że to będzie ZNOWU seria, czy ludzie już nie piszą pojedynczych książek? :D

    booklicity.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę mnie śmieszy motyw magii w Polsce. To jest tak absurdalne, patrząc na nasz iście magiczny kraj :D
    Swoją drogą, kojarzę ten tytuł, ale za nic nie kojarzę okładki. Jak to możliwe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to starsze wydanie, które ja czytałam :D Obecnie jest o niej dość glośno.

      Usuń
  5. Tytuł mam już dawno zapisany. Kusi mnie szczególnie ze względu na ten humor, o którym już wiele słyszałam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Hah, właśnie ją czytam, ale w tym nowszym wydaniu (chyba bardziej mi podchodzi nowsza okładka tak swoją drogą) i akurat będę wkraczać do tej części, którą uznajesz za nudnawą, (ta po końcu kursu), ech zobaczymy czy się zanudzę. :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię książki tej autorki.

    OdpowiedzUsuń

Nie, nie zaobserwuje Twojego bloga w zamian za obserwację mojego - wolę mieć garstkę zainteresowanych blogiem czytelników, niż tysiąc zapychaczy.
Usuwam spam.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Nomida zaczarowane-szablony